O IKZE (Indywidualnym Koncie Zabezpieczenia Emerytalnego) już od grudnia ubiegłego roku bardzo dużo się mówi. Niestety, nie zawsze dobrze.
Źródło: Ubezpieczenie.com.pl
Od listopada PZU prowadziło intensywną kampanię reklamową zachęcając do zakupu, wraz z ubezpieczeniem samochodu, ochrony zniżek. Interesuje nas, podobnie jak naszych Czytelników, czy to jest oferta, która się faktycznie opłaca? Kto skorzysta na ochronie zniżek? Jak bardzo dodatkowa opłata za opcję z ubezpieczeniem posiadanych bonusów podniesie cenę polisy komunikacyjnej?Polisa obejmuje ubezpieczeniem samochód:
Z Łukaszem Jadachowskim, Dyrektorem Marketingu w Proama, polskim oddziale Groupama S.A. rozmawia Piotr Siekański.
Na polskim rynku ubezpieczeń rok 2012 zapowiada się interesująco. Już wiemy, że pojawi się na nim nowe towarzystwo ubezpieczeniowe – Proama. Na początek zaproponuje Polakom ubezpieczenia majątkowe oraz komunikacyjne, a wraz z rozwojem działalności także inne rodzaje ubezpieczeń.O towarzystwie dowiadujemy się coraz więcej. Kampania reklamowa ruszyła pełną parą, a blogi i portale branżowe dostarczają nowych informacji. Na pierwszy ogień dom mediowy organizujący kampanię stworzył wizerunek firmy opierającej swoją pozycję na profesjonalnej obsłudze klienta i fachowym zapleczu. Zachęca agentów, ceniących kompetencje, aby weszli do zespołu Proama.
Wielu agentów czuje się jednak nieco zagubionych, gdyż trudno o kontakt z samym towarzystwem.
Nie podejrzewamy, żeby Proama miała coś do ukrycia, niemniej na stronie www.proama.pl próżno szukać zakładki „kontakt” czy numeru telefonu infolinii. Jak do tej pory pojawiła się jedynie obietnica, że każdy, kto zostawi swoje dane może liczyć na to, że zaraz po rozpoczęciu działalności towarzystwo się z nami skontaktuje przez swojego doradcę.
Agenci ubezpieczeniowi i petenci, którzy nie chcą czekać, szukają informacji na facebooku. Niewiele więcej tam znajdują. Ot, okrągłe zwroty, umieszczone przez osoby prowadzące fanpage towarzystwa, z których wynika, że agenci: „Po podpisaniu umowy otrzymają wszystkie niezbędne materiały od swojego opiekuna”. A do tych, którzy dopiero zgłosili swe kandydatury Proama zwraca się z informacją: „W ciągu dwóch tygodni od momentu złożenia przez [nich] aplikacji, osoba z Proama skontaktuje się [z nimi].”
Na razie czekamy więc na większą otwartość towarzystwa i przyglądamy się samej firmie.
Po ofensywie AXA, która obejmowała ubezpieczenia komunikacyjne, a teraz także ubezpieczenia ochronne, i po Crédit Agricole (były Lukas Bank), który z powodzeniem zadomowił się jako bank konsumencki, przyszedł czas na francuską ofensywę „majątkową”.
Proama w swojej ofercie ma dla klientów ubezpieczenia pojazdów mechanicznych, domów, ubezpieczenia rolne, przedsiębiorstw, władz lokalnych oraz związane z wykonywaniem niektórych zawodów, a także morskie, transportowe i podróżne.
Ta sfera działalności przynosi Groupamie, firmie macierzystej Proamy, około 48% dochodów z działalności.
Pozostałą część stanowią ubezpieczenia osobowe, których oferta wygląda następująco: indywidualne medyczne, emerytalne, na życie, programy oszczędnościowe i ubezpieczenia grupowe.
Oprócz oferty ubezpieczeń, Proama chce także oferować swoim klientom usługi assistance czy ochrony prawnej. We Francji Groupama jest cenionym doradcą finansowym.Życzymy Proama sukcesów na naszym rynku, wielu zawartych polis i niskiej szkodowości. Nowy ubezpieczyciel może oznaczać dużą korzyść dla nas, klientów.
Zastanawiamy się tymczasem po cichu, czy obecność Proamy może nas cieszyć również w inny sposób? W reklamie Crédit Agricole występuje Juliette Binoche, dla BZ WBK, który jest częścią grupy Santander Banku, występował Antonio Banderas... Możliwe więc, by promocję marki Proama w Polsce poprowadziła kolejna gwiazda światowego kina?
Przyznam szczerze, że widok Jeana Reno, opowiadającego o korzyściach ubezpieczenia samochodu wywołałby uśmiech na mojej twarzy. Czy to nazbyt śmiałe oczekiwania?
Piotr Siekański
Źródło: Ubezpieczenie.com.pl
Dnia 11 lutego wchodzi zmiana ustawy zwiększająca prawa kierowców. Łatwiej będzie zmienić ubezpieczyciela i płacić mniejsze stawki. Zwiększą się też kary za brak OC.Choć pogoda wcale na to nie wskazuje, do świąt zostało zaledwie kilka dni. Wielu z nas, w poszukiwaniu tej wyjątkowej bożonarodzeniowej atmosfery wyjedzie na dzień lub dłużej, zostawiając mieszkanie właściwie bez opieki. Zaraz po świętach jest bowiem Nowy Rok, który lubimy spędzać poza domem.
Tymczasem, jak wynika z policyjnych statystyk, w czasie sylwestrowej nocy aż 500 zgłoszeń dotyczy włamań. Nie mniej tego typu zdarzeń odnotowuje się w okresie świąt.
W Polsce jest prawie 13,5 mln mieszkań, ale tylko połowa z nich jest ubezpieczona. Co więcej, jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez specjalizującą się w ochronie firmę Zakłady Usługowe „EZT” S.A., mimo że 73 proc. Polaków zdaje sobie sprawę z tego, że w święta wzrasta ryzyko kradzieży i włamania, to tylko 11 proc. rodaków zamierza dodatkowo zabezpieczyć swoje lokum. Ale niekoniecznie kupując polisę.
Nie róbmy prezentu złodziejom
Specjaliści z EZT S.A. są zdania, że można uniknąć włamania stosując się do prostych zaleceń. Przede wszystkim nie należy żałować pieniędzy na solidne drzwi i zamki, posiadające wszelkie wymagane atesty. Na ten element zwróci uwagę również ubezpieczyciel. Alarmów i zamków nie powinno się montować samodzielnie, lepiej powierzyć te zadania profesjonalistom. Choćby dlatego, że jeśli dojdzie do włamania, towarzystwo ubezpieczeniowe może odmówić wypłaty odszkodowania, uzasadniając nieprawidłowe działanie alarmu lub zamka niefachowym montażem.
Mieszający na parterze powinni pomyśleć o antywłamaniowych żaluzjach lub kratach, ale montując te ostatnie zwróćmy uwagę, czy nie umożliwią one włamywaczom dostępu do wyższych kondygnacji.
Wyjeżdżając na dłużej przekażmy klucze od mieszkania zaufanemu sąsiadowi, prosząc go także, by wieczorem włączył światło, co powinno odstraszyć obserwujących nasze lokum złodziei. Pamiętajmy jednak, że sąsiedzka przysługa powinna być tylko jednym ze sposobów ochrony naszego mienia.
Z sondy przeprowadzonej przez EZT wynika, że aż 54 proc. z nas stawia na sąsiada, jako najskuteczniejszy i zarazem, niestety, jedyny „system ochrony” przed włamaniem.
Eksperci są zdania, że w okresie świątecznym to za mało. Jakkolwiek w wakacje taka metoda się sprawdza, to w święta wszyscy zajęci są raczej rodzinnymi spotkaniami lub audycjami w telewizji, niż czujnym nasłuchiwaniem, co dzieje się na klatce schodowej lub w mieszkaniu obok.
Polisa nie musi być droga
Kupno mieszkania to spory wydatek. Wprawdzie trudno je ukraść, ale okraść i zdewastować to dla sprawnego w swoim fachu złodzieja nie problem. Zniknąć mogą drogie meble, długo gromadzony sprzęt AGD, cenny aparat fotograficzny, kamera, komputer i telewizor. Co więcej w domu trzymamy nie tylko drogocenne przedmioty, ale także rzeczy, które mają dla nas ogromną wartość sentymentalną.
Wprawdzie wypłacone z ubezpieczenia odszkodowanie nam ich nie zwróci, ale to nie jest powód, dla którego powinniśmy wzbraniać się przed kupnem polisy. Nie jest trafiony argument, że polisa jest droga. Cena składki stanowi zaledwie promil wartości mieszkania z całym zgromadzonym w nim dobytkiem.
Za polisę mieszkaniową zapłacimy mniej, niż przewiduje podstawowa stawka, jeśli kupimy ją w pakiecie z innymi ubezpieczeniami, choćby komunikacyjnymi, obowiązkowym OC lub dobrowolnym AC. Towarzystwa ubezpieczeniowe w ten sposób premiują lojalnych klientów.
Na zniżkę możemy także liczyć kupując ubezpieczenie w systemie direct, a więc przez internet lub telefon. Możemy zaoszczędzić nawet 5 proc. jeżeli zamiast rozkładać płatność na miesięczne raty uiścimy należność z góry za cały okres trwania ubezpieczenia.
Co więcej im lepiej nasz dom lub mieszkanie są zabezpieczone przed intruzami, tym ubezpieczenie będzie tańsze. Ubezpieczyciele oferują zniżki choćby za wysokiej klasy antywłamaniowe drzwi, system alarmowy lub monitoring. Dla towarzystwa ubezpieczeniowego istotne będzie także zapewnienie odpowiedniej ochrony przeciwpożarowej.
Pamiętajmy, by wyjeżdżając na dłużej wyłączyć urządzenia elektryczne i dopływ gazu, a także starannie pozamykać okna i drzwi, najlepiej na wszystkie zamki. Niefrasobliwość może nas sporo kosztować, na pewno zmniejszenie kwoty odszkodowania lub nawet w pełni w takiej sytuacji uzasadnioną odmowę wypłaty świadczenia.
Zakres ochrony ubezpieczeniowej
Decydując się na kupno polisy nie kierujmy się wyłącznie ceną ubezpieczenia. Uważnie zapoznajmy się z warunkami, jakie proponuje ubezpieczyciel. Sprawdźmy, jakie zdarzenia, w tym losowe, objęte są ochroną ubezpieczeniową. Dostosujmy zakres ubezpieczenia do naszych potrzeb.
Przykładowo, jeśli mieszkamy na 6. piętrze, do tego najbliższy zbiornik wodny, mogący stanowić zagrożenie powodziowe znajduje się 20 km od budynku, w którym mieści się nasze lokum, możemy śmiało zrezygnować z opcji ochrony przed powodzią. Z kolei dla mieszkających na parterze ważne będzie ubezpieczenie na wypadek wybicia szyby, kompletnie nieistotne dla mieszkańców wyższych kondygnacji.
Jeśli wynajmujemy dom lub mieszkanie i nie mamy czasu na wykonywanie drobnych napraw warto pomyśleć o home assistance.
Odpowiednio dobrane ubezpieczenie pozwoli na sfinansowanie szkód wynikających z powodzi, zalania, huraganu, rabunku czy dewastacji. Wyobraźmy sobie, że nasze „m” zalane zostało przez wodę z pękniętej rury. Wprawdzie ubezpieczyliśmy mury, ale wyposażenia mieszkania już nie. Z odszkodowania wyremontujemy ściany i podłogę, lecz nie odkupimy kosztownego sprzętu audiowizualnego.
Choć wydaje się to mało istotne, zrezygnowanie z niektórych opcji, a dołączenie do polisy innych pozwoli nam na staranne dopasowanie ubezpieczenia do naszych potrzeb, oczekiwań i możliwości finansowych. Pamiętajmy, że polisa ma być „wygodna” i w razie potrzeby „zadziałać”, a nie stanowić tylko zbędny balast i w efekcie niepotrzebny wydatek.
Przed zbliżającymi się świętami nie tylko skutecznie zabezpieczmy nasze mieszkanie, ale też zaopatrzmy się w polisę. I spędźmy ten wyjątkowy czas w miłej, prawdziwie rodzinnej atmosferze, bez zbędnych trosk, również tych o bezpieczeństwo naszego dobytku.
Małgorzata Pawlaczek
Źródło: Ubezpieczenie.com.pl
Z Michałem Perłowskim, Senior Product Manager w Bank BGŻOptima rozmawia Piotr Siekański.
Czytelnicy naszego portalu, wypowiadający się również na forum, często zadają pytania o kancelarie odszkodowawcze, i o to, czy korzystać, czy też nie z ich usług? Szereg z nich uczciwie reprezentuje swoich klientów, działając w ich interesie, ale zdarzają się też firmy nierzetelne, których działalność, jak już wspomniano, psuje opinię branży. W myśl zasady, że jeden zadowolony klient przyprowadzi kolejnych dziecięciu, ale jeden niezadowolony zniechęci aż stu.
Duże znaczenie ma rekomendacja i treść umowy, z którą należy uważnie się zapoznać. Na co przede wszystkim warto zwrócić w niej uwagę? Eksperci radzą, by sprawdzić, jaka jest wysokość wynagrodzenia pełnomocnika oraz jego kwalifikacje zawodowe. Istotny jest zapis dotyczący odstąpienia od umowy – w jakim czasie można złożyć rezygnację oraz czy wiążą się z tym jakiekolwiek kary?
Uwaga na paragrafy, które nie pozwalają nam od umowy odstąpić! W opinii Rzecznika Ubezpieczonych nieuczciwe są także postanowienia, na mocy których odszkodowanie nie trafia bezpośrednio na nasze konto, a w przekazaniu należności pośredniczy pełnomocnik.
Małgorzata Pawlaczek
Źródło: Ubezpieczenie.com.pl
Informowaliśmy na naszych stronach o unikalnym, przygotowanym przez li
Temat okazał się, w kontekście zimowej szarugi, niestety bardzo aktualny. Nie tylko do twórców poradnika, ale i do naszej redakcji spływać zaczęły pytania i komentarze dotyczące takich niefortunnych sytuacji. Porady, opisy zdarzeń, które miały miejsce, przeżyć, skutków, sposobów radzenia sobie z takimi trudnymi i kłopotliwymi wydarzeniami stały się dla nas inspiracją do zorganizowania dla naszych Czytelników, przy współpracy z li
Cenne nagrody aż dla 10 osób!
Dla 10 osób przygotowaliśmy zestaw, w skład którego wchodzą Sakiewka Życia (pakiet niezbędny do udzielenia pierwszej pomocy medycznej) i aż 10-procentowy rabat na polisę w li
Pytanie konkursowe
W mailach do redakcji nasi Czytelnicy udowodnili, że nie brakuje im wyobraźni.
Posłużcie się więc nią i tym razem, rozwiązując następujące zadanie: „Wyobraź sobie, że zostałeś Ministrem do spraw ubezpieczeń motoryzacyjnych w fikcyjnym państwie Wyspy Szczęśliwych Ubezpieczonych. Zostałeś wybrany, bo obiecałeś swoim wyborcom rozwiązanie problemu szkód powodowanych przez nieznanych sprawców. Twoim zadaniem jest zaproponowanie rozwiązania, na podstawie którego będzie można skutecznie identyfikować nieznanych sprawców szkód komunikacyjnych”.
Jednym zdaniem: opisz własny pomysł na skuteczne sposoby zidentyfikowania nieznanych sprawców szkód komunikacyjnych.
Termin nadsyłania prac:
Odpowiedzi, ograniczone do 2 tys. znaków, można nadsyłać do 22 grudnia b.r. włącznie na adres redakcji: blog-li
Wyłonienie zwycięzców:
W jury konkursu wchodzą przedstawiciele redakcji Ubezpieczenie.com.pl i li
W ciągu tygodnia od zakończenia konkursu ogłosimy jego wyniki na naszej stronie, a także na fanpage`u li
Regulamin konkursu dostępny jest pod tym adresem
Interesującą opcją jest zobowiązanie ubezpieczyciela do wypłaty 75% świadczenia, jeśli w trakcie trwania umowy u ubezpieczonego zdiagnozowano chorobę śmiertelną. Jak poinformował w rozmowie konsultant, taką, w której lekarze nie dają pacjentowi szans na przeżycie więcej niż roku. Pozostałe 25% kwoty świadczenia zostanie wypłacone uposażonym po śmierci ubezpieczonego, ale warunkiem jest kontynuowanie opłacania składek.
Co więcej, zgodnie z § 7 pkt 1: „Jeżeli umowa została zawarta w wariancie ze współmałżonkiem, po śmierci jednego ze współmałżonków umowa nie wygasa, ubezpieczyciel wypłaca uposażonemu świadczenie za osobę zmarłą, a drugi ze współmałżonków może nadal podlegać ubezpieczeniu, pod warunkiem terminowego opłacania składek”.
Ubezpieczenie „Moi Bliscy”, w porównaniu z ofertą towarzystw ubezpieczeniowych jest drogą polisą. Ale nie może być inaczej, skoro 4Life Direct przyjmuje na siebie wysokie ryzyko wypłaty odszkodowania. Umowę ubezpieczenia agencja podpisuje z każdym klientem, nie wnikając ani w jego stan zdrowia, ani w szczegółową ocenę „szkodowości”, związaną choćby z zaawansowanym wiekiem, przebytymi chorobami lub uprawianiem sportów ekstremalnych.
Co więcej w prosty sposób możemy obliczyć, ile zyskają najbliżsi, jeśli zamiast liczyć na odszkodowanie, zmarły pozostawi im po sobie odpowiednią sumkę na lokacie bankowej. Polisa w 4Life Direct – choć zabrzmi to makabrycznie – „opłaca się”, jeżeli ubezpieczony umrze w ciągu kilku lat od zawarcia umowy ubezpieczenia. Ale po dziesięciu latach od kupna polisy należne świadczenie będzie niższe od lokaty bankowej.
Pytanie tylko, czy łatwy dostęp do pieniędzy na rachunku w banku faktycznie pozwoli na oszczędzanie przez tak długi czas? Co więcej bezterminowe ubezpieczenie na życie „Moi Bliscy” jest wprawdzie drogą, ale jedną z nielicznych na rynku ofertą dla osób w podeszłym wieku, raczej po macoszemu traktowanych przez innych ubezpieczycieli.
Jak dotąd do Rzecznika Ubezpieczonych, poza zapytaniami, nie wpłynęły skargi na rażące naruszenia prawa przez 4Life Direct. Wygląda więc na to, że póki co „Moi Bliscy” jest dla seniorów, chcących zapewnić bliskim finansowe zabezpieczenie na wypadek swojej choroby lub śmierci wyjątkowo kosztowną, ale w efekcie dość korzystną ofertą.
Małgorzata Pawlaczek
Źródło: Ubezpieczenie.com.pl
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | | następne |